18 stycznia 2011 roku moje życie nabrało nowego - cudownego znaczenia.
Blog > Komentarze do wpisu
Weronika
Nasza córcia urodziła się 18 stycznia o godz. 12:50.
Ważyła 2950 i mierzyła 52 cm - ot taka kruszynka :)

Miałam cesarkę, ponieważ pod koniec ciąży pogłębiła się moja niewydolność płuc - nie chciałam ryzykować niedotlenienia siebie i dziecka.
Jeszcze do siebie dochodzę po operacji, szwy się goją.
Niestety nie mogłam jej karmić piersią od początku i Mała przyzwyczaiła się do smoczków. Pokarm dostałam dopiero w sobotę po porodzie. Czasami przystawiam jednak córcię do cyca z kapturkiem, którego chwyta i trochę sobie ciumka. A tak to ściągam pokarm i tyle ile mam, daję jej butelką. A głodomorek jest niemały :) Nieraz muszę dać jej wcześniej jeść, niż wskazuje na to trzygodzinna przerwa. Poza tym jest bardzo spokojna i codziennie z zachwytem obserwuję, jak zmienia się nasz skarb.
Oczywiście nie muszę mówić, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi :)
poniedziałek, 31 stycznia 2011, mazarina
Komentarze
2011/01/31 12:31:08
Już od jakiegoś czasu czekałam na Twój wpis. Bardzo się cieszę i gratuluję Wam. Aby malutka rosła zdrowa i szczęśliwa:)))))))
-
2011/01/31 21:48:05
I ja gratuluję. Niech Wam pięknie Córcia rośnie!
A Tobie dużo sił i spokoju na te pierwsze tygodnie życzę! :)))