|
18 stycznia 2011 roku moje życie nabrało nowego - cudownego znaczenia.
Blog > Komentarze do wpisu
Dwie kreski
Jednak zrobiłam dziś test - i wynik pozytywny.
Zamiast wielkiej radości, to wielkie łzy. Mąż mnie pociesza, ja staram się cieszyć i myśleć pozytywnie - ale strach, lęk są większe...bo rok temu też się cieszyłam i myślałam pozytywnie, a wiadomo jak się skończyło. Te myśli są silniejsze i przerastają mnie. Teraz boję się iść do mojego lekarza - postanowiłam więc w poniedziałek zrobić najpierw badanie betaHCG - wtedy przynajmniej będę wiedziała, który to tydzień - i dopiero wtedy pójść do lekarza. Moje lęki dodatkowo potęguje fakt, że w kwietniu miałam robione RTG stopy - a nie wiem, czy już wtedy byłam w ciąży. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni" - a ileż można? Przerastają mnie te wszystkie myśli. sobota, 15 maja 2010, mazarina
|
|